Kolano leży tuż pod skórą, bez grubej warstwy mięśni, jaką ma na przykład biodro. W opracowaniach o działaniu ciepła podaje się, że temperatura mięśni w okolicy stawu kolanowego wynosi około 30°C. To mniej więcej siedem stopni mniej niż we wnętrzu ciała. Kolano jest po prostu chłodniejsze niż reszta nas.
Ciepło działa stopniowo: rozszerza naczynia, rozluźnia mięśnie, sprawia, że tkanki stają się bardziej elastyczne. Nie dzieje się to w minutę. Dlatego zabieg ciepłem w gabinecie fizjoterapii trwa zwykle 10–15 minut, a okłady z borowiny, stosowane w polskich uzdrowiskach od XIX wieku, trwają od kwadransa do pół godziny.
Z termoforem jest odwrotnie. Najwięcej ciepła daje wtedy, kiedy kolano jest jeszcze chłodne, a najmniej wtedy, kiedy kolano zaczyna się wreszcie rozgrzewać. Mijają się w pół drogi.